Od jakiegoś roku przymierzam się do decoupage'u. Usłyszałam o nim znacznie wcześniej, ale nie zwrócił mojej większej uwagi, no może poza nazwą ;) Wszystko tak naprawdę zaczęło się, gdy podczas targowiska spotkałam decoupażystkę, która niedaleko rozłożyła swój kramik. Czegóż to nie było na tym małym skrawku blatu, który wtedy sobie wybrała: najróżniejsze butelki, słoiczki, szkatułki, pudełeczka i drobne domowe narzędzia, a na wszystkim wzory - śliczne, subtelne, ornamenty i rysunki, jakby z zamierzchłych lat, ale też aż nazbyt precyzyjne, by były dziełem malarskim... Dowiedziałam się wtedy co nieco o tym, jak powstają takie cuda i... ile to roboty! Otóż tego najbardziej się boję, podchodząc do tematu, acz obietnica efektów pozostawia mnie w stanie radosnej gotowości :)

Przykłady decoupage'u ze strony http://www.acasaconarte.it/, a znalezione tutaj http://tinyurl.com/5sqbhc - polecam, bo to ciekawy niezbędnik wiedzy o rękodziele :)
O co w tym chodzi?
Więc zacznijmy od początku - faktycznie w większości nie były to malarskie wzory, choć niektórzy także malują, zanim nałożą decoupage'owe wykończenie (ależ trudny to wyraz, zastosuję spolszczoną pisownię :). Malunki się zdarzają, częściej jednak farb (zwykle akrylowych) używa się w celu uzyskania barwnego tła - stosuje się je samodzielnie albo w połączeniu z preparatem dającym pierwszą warstwę. Może nim być podkład lub preparat wielofunkcyjny, bedący jednocześnie oprócz podkładu np. klejem i lakierem. Dekupażowi podlegać mogą różne powierzchnie: drewno, papier, szkło, ceramika i wiele innych. Sama sztuka jest bardzo stara, możecie o niej poczytać np. tutaj: http://dom.gazeta.pl/czterykaty/1,77490,3792582.html
Z tego, co dalej udało mi się wyszperać, do dekupażu potrzeba wieeeeele cierpliwości. Bo oto po tym, jak już zdobędziesz odpowiednie preparaty, źródło wzorów (serwetki, papiery ozdobne, nadruki, reprodukcje itp.), przedmioty do zdobienia (narzędzia kuchenne, szkatułki ozdobne, bizuterię, naczynia, czy nawet meble), narzędzia pomocne przy czynnościach, jak pędzle, wałeczki i wiele innych, zależnie od potrzeb, dopiero zasiąść możesz do misternej, szczegółowej i wielogodzinnej sztuki zdobienia tą metodą. Po przygotowaniu powierzchni w odpowiednim odstępie czasu szykujesz wybrany wzór, właściwie go nasączasz określonym klejem, następnie przytwierdzasz do powierzchni, starannie wyciskając spod niego banieczki powietrza, przyprasowując do powierzchni przy pomocy wałka lub pędzelka. Czekasz. Potem jeszcze 5, 10, a nawet 20 czy 30 warstw wykończenia (lakier lub preparat wielofunkcyjny), a pomiędzy każdą odpowiedni czas, aby kolejne z nich miały szansę wyschnąć i "już" właściwie jesteś w domu ;) A to tylko metoda podstawowa, bo są też warianty inne, pochodne -np. dekupaż z efektem spękań (crackle). Nie dziwicie się już chyba, że potrzebowałam roku, żeby się na to zdecydować ;P
Co to daje, po co się w to bawimy?
Ano daje to kilka rzeczy, przede wszystkim:
• możliwość zdobienia przedmiotów bardzo różnych w bardzo indywidualny sposób - czy to wieszak na ubrania, zegar czy kolczyki, możesz zamieścić na nich uroczy, wybrany przez Ciebie wzór i mieć rzecz niepowtarzalną (albo przynajmniej rzadko spotykaną :)
O co w tym chodzi?
Więc zacznijmy od początku - faktycznie w większości nie były to malarskie wzory, choć niektórzy także malują, zanim nałożą decoupage'owe wykończenie (ależ trudny to wyraz, zastosuję spolszczoną pisownię :). Malunki się zdarzają, częściej jednak farb (zwykle akrylowych) używa się w celu uzyskania barwnego tła - stosuje się je samodzielnie albo w połączeniu z preparatem dającym pierwszą warstwę. Może nim być podkład lub preparat wielofunkcyjny, bedący jednocześnie oprócz podkładu np. klejem i lakierem. Dekupażowi podlegać mogą różne powierzchnie: drewno, papier, szkło, ceramika i wiele innych. Sama sztuka jest bardzo stara, możecie o niej poczytać np. tutaj: http://dom.gazeta.pl/czterykaty/1,77490,3792582.html
Z tego, co dalej udało mi się wyszperać, do dekupażu potrzeba wieeeeele cierpliwości. Bo oto po tym, jak już zdobędziesz odpowiednie preparaty, źródło wzorów (serwetki, papiery ozdobne, nadruki, reprodukcje itp.), przedmioty do zdobienia (narzędzia kuchenne, szkatułki ozdobne, bizuterię, naczynia, czy nawet meble), narzędzia pomocne przy czynnościach, jak pędzle, wałeczki i wiele innych, zależnie od potrzeb, dopiero zasiąść możesz do misternej, szczegółowej i wielogodzinnej sztuki zdobienia tą metodą. Po przygotowaniu powierzchni w odpowiednim odstępie czasu szykujesz wybrany wzór, właściwie go nasączasz określonym klejem, następnie przytwierdzasz do powierzchni, starannie wyciskając spod niego banieczki powietrza, przyprasowując do powierzchni przy pomocy wałka lub pędzelka. Czekasz. Potem jeszcze 5, 10, a nawet 20 czy 30 warstw wykończenia (lakier lub preparat wielofunkcyjny), a pomiędzy każdą odpowiedni czas, aby kolejne z nich miały szansę wyschnąć i "już" właściwie jesteś w domu ;) A to tylko metoda podstawowa, bo są też warianty inne, pochodne -np. dekupaż z efektem spękań (crackle). Nie dziwicie się już chyba, że potrzebowałam roku, żeby się na to zdecydować ;P
Co to daje, po co się w to bawimy?
Ano daje to kilka rzeczy, przede wszystkim:
• możliwość zdobienia przedmiotów bardzo różnych w bardzo indywidualny sposób - czy to wieszak na ubrania, zegar czy kolczyki, możesz zamieścić na nich uroczy, wybrany przez Ciebie wzór i mieć rzecz niepowtarzalną (albo przynajmniej rzadko spotykaną :)
• daje możliwość łączenia barw i deseni/rysunków osób, zwierząt, obiektów - w skrócie można nie tylko wybrać i przykleić gotowy wzór, ale także zaprojektować tło, dodatki, jak połączenie pomiędzy tłem a wzorem lub obrazkiem oraz dodać coś od siebie - malunek, ornament itp.
• pozwala tworzyć stylowe komplety zachowane w wybranym przez Ciebie klimacie - czy to biżuteryjne, czy stołowe, czy jakiekolwiek inne zestawy przedmiotów
• pozwala zrobić wyjątkowe ozdoby na różne okazje: niepowtarzalne bombki, aniołki, zwierzątka, jaja, zawieszki, obrazki - to wszystko można zdobić, a wcześniej nabyć w postaci odlewów gipsowych, styropianowych modeli, drewnianych wytłoczek i wycinanek, kształtów z mas plastycznych - te ostatnie także można utworzyć samemu, korzystając chociażby z masy solnej, gliny, modeliny albo gotowych mas ceramicznych
• dodatkowo można wzbogacać przedmioty o inne elementy dekoracyjne, jak wstążki, aplikacje, cekiny i inne ozdoby
Brzmi ciekawie, nieprawdaż? Ciekawa jestem co z tego wyjdzie, jak będzie czym, to się pochwalę ;)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz