Dzisiejsze targi, co prawda bardzo spokojne, ale - jak dla mnie, udane. Znów dało się poznać kilka nowych osób, pogadać o ciekawych technikach, podzielić się inspiracjami. Kilka zachwycających dzieł i paru autorów specjalnie dla Was - poniżej :)
Lat-Paj
Zacznijmy od tego, czego zabraknąć na Dobrej nie może - Lat-Paje, czyli "latające pajęczynki". W najprostrzym tłumaczeniu są to makatki wykonywane na szydełku ze zużytych już ubrań, które tnie się na cienkie paski, a następnie wiąże, otrzymując z nich specyficzną włóczkę. Duże i małe, kolorowe i biało-czarne, zastosowanie wszelakie, podobno sprawdzają się także jako frisbee ;)
Lidka, druty i szydełko
Kiedy mowa o rękodziele, te trzy wyrazy powinny być wymawiane w bliskim sąsiedztwie :) Mnogość wyrobów i zastosowań, ale bądźmy wierni zdjęciom, a więc: zdobienia przeróżne w stylach różnorakich - rękawiczki zdobione włóczkami naturalnymi za pomocą szydełka. Przaśnie, kolorowo i swojsko, przytulnie, ciepło, oryginalnie.
Poniżej szydełkowane trzymadełka na szklanki. Ach, jaka ulga, gdy już nie parzą w paluszki ;) Szydełkowane, a następnie krochmalone, by utrzymać kształt i dokładnie dopasować je do szklanki.
Jeszcze niżej maskotki wyrabiane na drutach - np. żyrafka, oraz szyte ręcznie z materiałów, jak kaczuszka.
Lidka wykonuje też prace rękodzielnicze na zamówienie, kontakt: 667 443 112.
Wyjątkowo cierpliwy sierżant
Przechadzając się dalej po terenie targowiska można było napotkać osobliwą biżuterię. Misternie rozciągnięte pomiędzy dziurkami i sprężynkami kolorowe nitki robią niesamowite wrażenie. Dawniej znałam tego typu zabiegi na tekturze jako tyngraf. Więcej o producentce znajdziecie na http://www.wylegarnia.pl/sklep/ekspozycja.php?aid=1399.
Siedzące laleczki, aniołki i kurki
Prace prezentującej się pod tym adresem Pani naprawdę mnie urzekły. Smukłe laleczki siedzące na drewnianych kolumnach chyba na coś czekają, trochę o czymś marzą… Lekko zgięte plecki, chude ramiona, zadbane fryzurki. Towarzyszą im pucułowate „fisie”, głównie w siedzących pozach. Widoku całości dopełniają rozkoszne kokoszki. Glina i masa solna.
Straszydełka z duszą
I na koniec troszkę surrealizmu w dobrym wydaniu. Bardzo pojechane lalki w stylu... emo? ;) Jakby tego nie nazwać, mają osobowość te potworki, nie sądzicie? Więcej na http://www.neorealproject.republika.pl/lallki.html .

Mam nadzieję, że pamiętacie, że zdjęcia można powiększać, najeżdżając myszką i wciskając lewy klawisz jeden raz. Powrót tak samo :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz