poniedziałek, 29 września 2008

Fotograficzna rewolucja


Właściwie od zawsze towarzyszyła mi smutna refleksja, że zdjęcia prezentujące wszystkie te świecidełka powinny być jakoś lepsze... No ale - wymagania sprzętowe, oświetleniowe itd. konieczne do uzyskania lepszych obrazów skutecznie opóźniały realizację tej intuicji. Aż tu nagle...
Konrad, zapalony fotografik, stwierdził, że weźmie kilka sztuk biżuterii na warsztat. Zobaczcie, co z tego wyszło!








Zdjęcia: Konrad Bielski, stylizacja: Ałła Ponkraszkina, która jest również wizażystką. Ten duet pasjonuje się wykonywaniem stylizowanych tematycznie sesji z udziałem modelek, a owoce ich wisiłków można podziwiać tutaj http://fotografia.bielski.org/ .

Osobiście niektórymi wynikami powyższych prób jestem zauroczona :) Serdeczne podziękowania!

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

i daj tu biżuterię do fotografowania... IMO smaku mało, kompozycje... hmmm... Dorcia, skasuj to z bloga. Niech się chłopak uczy. Dużo nauki przed nim ;)

D pisze...

Eeej, myślę, że nie jest tak źle :) Na pewno podoba mi się spora część rekwizytów, najbardziej lubię filiżankę :) Pamiętajmy, że to są pierwsze próby z takim tworzywem. Przede wszystkim jestem bardzo zadowolona, że coś się dzieje i że mogę zobaczyć moją biżuterię w nowym kontekście :)pozdr.

Anonimowy pisze...

Dorcia, ja się kompozycji czepiam i światła ;)
Moja kobita robi foty biżuterii z racji hobby.
http://i72.photobucket.com/albums/i166/pani_myszka/Bijou/Bermuda.jpg
http://i72.photobucket.com/albums/i166/pani_myszka/Bijou/krzyze.jpg
Robione Canonen G7, więc dobrym kompaktem tylko ;)

D pisze...

No całkiem fajne :) Natomiast, skoro już jestesmy tacy drobiazgowi ;P, można się i tu do tego i owego przyczepić, np. zdjęcie z końcówką nazwy "bermuda" - trochę światło się odbija od powierzchni tych kamieni, przez co słabiej je widać, ich kolor, strukturę. Nie wiem, może to zabieg celowy, ale ja bym myslała raczej o przepuszczeniu światła przez te kamyki niż o umiejscowieniu go na powierzchni. W drugim zdjęciu mocne rozmycie drugiego planu odbieram jako zabieg artystyczny, choć nie wiem, czy w przypadku biżuterii nie chce się mieć wyraźnego każdego szczegółu...? Oczywiście myslę tu o sytuacji, kiedy zdjęcie służy np. osobie myślącej o zakupie. Inna sprawa - proporcje - długo głowiliśmy się z Konradem jak to pokazać, myślę, że po to były też rekwizyty. Jak duże są np. te krzyże z drugiego zdjęcia? Nie umiem ocenić...
Więc tak ogólnie sądzę, że wiele zalezy od celu, tego co się chce uzyskać. Jest parę możliwości i parę trudności... I myślę, że fajne jest pokazywanie biżuterii na jakimś deseniu, jak w przypadku zdjęć Twojej połówki, którą przy okazji ciepło pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

Aaa Dorcia, mi nie o technikę chodzi a o kompazycje :) Wiesz. Brązowe kolce z buźkami na brązowej powierzchni :)
Technicznie - do fot biżu polecam namiot bezcieniowy. Małe, proste niweluje wszelkie refleksy itp.
Mogę Ci pożyczyć jak będziesz więcej fot trzaskać ;)

D pisze...

A wiesz, nie wykluczam :) pozdr.